Mówią "po co to robisz?", "Ty??? a od kiedy to ty się modą interesujesz...", "nie masz innych zajęć??...", a może i mam, ale nie przeszkadza mi to w prowadzeniu bloga, i dla zainteresowanych - będę go prowadzić dalej!
Natknęłam się dziś na bardzo kontrowersyjny (ale szczery) post [
klik], warto go przeczytać. Po lekturze utonęłam w komentarzach (trochę ich jest), wniosek - ile ludzi, tyle różnych zdań. Jednak ja, zgodzę się z autorką posta. Wiele "blogerek" kradnie czyjąś własność intelektualną; tym co to robią świadomie, życzę powodzenia, jednak wiele z nich, nie zdaje sobie sprawy z tego, że to niewinne kopiowanie to już kradzież.
Odkąd Maff weszła na "salony", nastąpił wysyp blogów (tak, tak mój też powstał niedawno, a raczej dawno bo w 2011 - jak wskazuje data założenia tutaj konta, ale brakło weny, więc blog hula od stycznia 2013). Jeszcze pół biedy, gdyby te nowe blogi pokazywały coś nowego, gdyby faktycznie każda z blogerek miała swój oryginalny pomysł na siebie, ale tak nie jest. Na co drugim blogu można zobaczyć, getry
Romwe, naszyjnik złoty z lwem i inne części garderoby charakterystyczne dla Maff. Owszem sama jestem jej fanką, ale ja staram się nią inspirować (widzę, że ubrała New Ere, więc też ubiorę, skoro mi się podoba, ale w innym zestawieniu, inaczej niż ona). To jest ta różnica. Z drugiej strony społeczeństwo polskie, nie lubi ludzi kreatywnych, wystarczy prześledzić historię naszej kultury. Wolą stare sprawdzone sposoby na ubieranie się, jeden oklepany styl późnych lat 90-tych. To mogę potwierdzić na własnym przykładzie, gdzie moja stylizacja [
klik], którą zgłosiłam do konkursu Modowa Bitwa Miast, spotkała się z bardzo nieprzyjemnymi komentarzami. Czemu? Bo jest inna.
Człowiek- istota z natury wiecznie niezadowolona. Naśladujesz - źle, kopiujesz - źle, inspirujesz się - źle, tworzysz coś swojego - źle! Żeby nie ześwirować, najlepiej się tym nie przejmować. Skoro ja coś ubieram tzn, że czuję się w tym dobrze, skoro czuję się dobrze, to nie interesuje mnie co inni mówią, bo mi to pasuje!
Chyba tyle w tym temacie.
Koszulka w dzisiejszej stylizacji, pochodzi z najnowszej kolekcji New Looka i należy do edycji limitowanej. Mnie urzekła swoim rockowym lookiem. Świetnie współgra z trampkami Converse, żeby jednak stylizacja nie była, aż tak grunge'owa, postanowiłam założyć beżowe cygaretki, które nadały miejskiego szyku. Do tego kilka dodatków jak (moja obecnie, ulubiona) torebka i bransoletka Lilou.
T-shirt - New Look
spodnie - House
trampki - Converse
torebka - H&M
phot. Pawik