2013/05/24

new staff

Dzisiaj krótka notka o moich nowych braciszkach dla Hakuro [klik] i nie tylko ;)
Uzupełniam swoją kolekcję pędzli, a że wcześniej wspomniana marka mi jak najbardziej odpowiada, to nic dziwnego, że chce jej więcej i więcej. Teraz przyszedł czas na pędzelek do korektora (nie mogłam się zdecydować który, więc wzięłam oba) oraz do podkładu (fluid, korektor itp płynne maziaje). 



Pędzel wykonany został z trójkolorowego syntetycznego włosia.


Pędzel wykonany został z wysokiej jakości włosia syntetycznego.   H60



Pędzel ten powstał z syntetycznego włosia w kolorze pomarańczowym.  H61

Dodatkowo, wreszcie zdecydowałam się na moją pierwszą paletkę Sleek'a. Wybór padł na neutralną AU NATUREL. Zestawienie kolorystyczne jest bardzo uniwersalne i najbardziej praktyczne z proponowanych przez tą firmę. 


Ostatnim moim zakupem jest, puder Kryolan Dermacolor Fixing Powder. Posiada właściwości zabezpieczające makijaż przed rozmazywaniem (czyniąc go wodoodpornym) i matuje cerę, co przy makijażu fotograficznym jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że sprawdzi się jak należy :)







Po przetestowaniu wyżej wymienionych produktów, zrobię dokładną recenzję.

2013/05/20

maxi rock

Już od jakiegoś czasu chodziła za mną długa spódnica. O dziwo, żadna mi do końca nie odpowiadała. Jest to u mnie częsty objaw tzw. niezdecydowania życiowego ;). W każdej coś było nie tak, za długa, za dużo marszczeń, za mało marszczeń, brzydki pasek, nie ten kolor, aż do wczoraj. W zwykłym no namowym sklepie, zobaczyłam ją - idealną spódnicę maxi. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to ta jedyna (objawy NŻ- jak wyżej), po przymierzeniu byłam już pewna- to ta!
Kolor dla większości przeciętny, dla mnie praktyczny - kawa z mlekiem, długość maxi - szczerze mówiąc, nie wiem czy jest trendy w tym sezonie. Za to wiem, że w swoim posiadaniu miała takową moja prababcia, babcia i za pewne mama, więc mogę śmiało stwierdzić, że jest ponadczasowa. Wiadomo, zmieniały się wzory i materiał, ale myśl przewodnia pozostała ta sama.
W odróżnieniu od upodobań moich przodków, ja połączyłam ją z czarną ramoneską, t-shirtem i trampkami Converse. Zwrócę Waszą uwagę na trampki, które widzicie już po raz 3 lub 4 na tym blogu, jednakże za każdym razem w innej odsłonie. [Czas na darmową reklamę Converse]. Kupiłam je z zamiarem łączenia z dresami lub szortami, jednak jak się okazało, są świetne do wszystkiego; do spodni jeansowych, do cygaretek, do spódnicy jak i sukienki, ba! nawet na czerwonym dywanie wyglądają genialnie (foto poniżej). Jak dla mnie to buty idealne :) Odwiecznym problemem dla chcących je mieć jest wybór koloru, no i oczywiście wysokości (długie czy krótkie). Według mnie nie ma, jakichś ściśle określonych wskazań do czego nosimy krótkie, a do czego długie. Jedynym wskaźnikiem są nasze preferencje, może pomogę Wam trochę jeśli dodam, że sama wahałam się co do długości (bo kolor był dla mnie oczywisty). Zawsze chciałam mieć krótkie, jednak wygrała opinia paru osób, że długie są ciekawsze - bo są :). Krótkie na pewno jeszcze nabędę, ale nie teraz bo ... bo nie wiem jaki kolor wybrać (objaw NŻ).














jacket - Terranova
T-shirt - H&M (sh)
skirt - no name
sneakers - Converse
jewellery - Mohito / reserved

photo. Pawik

2013/05/16

1st dress this summer



Ja w sukience to naprawdę rzadkość. Jednak ta wyjątkowo mi się spodobała, prawdopodobnie jej "pełnowymiarową" wersję zobaczycie za niedługo. Na razie opcja kombinowana, mianowicie na sukienkę w kolorze militarnej zieleni ubrałam białą bluzkę, o dziwo dało to dość przyjemny efekt dla oka, do tego złote dodatki i czapeczka New Era. Wiem, wiem już któryś post z kolei męczę Was trampkami Converse, no nie moja wina, że się w tym butach zakochałam, i najchętniej nosiłabym je do wszystkiego. Jak Wam się podoba?















sukienka - H&M
bluzka - Stradivarius
czapeczka - New Era
torebka - H&M
trampki - Converse
biżuteria - Hand made / Mohito / Allegro

photo. Pawik

2013/05/14

casual outfit

Mówią "po co to robisz?", "Ty??? a od kiedy to ty się modą interesujesz...", "nie masz innych zajęć??...", a może i mam, ale nie przeszkadza mi to w prowadzeniu bloga, i dla zainteresowanych - będę go prowadzić dalej!
Natknęłam się dziś na bardzo kontrowersyjny (ale szczery) post [klik], warto go przeczytać. Po lekturze utonęłam w komentarzach (trochę ich jest), wniosek - ile ludzi, tyle różnych zdań. Jednak ja, zgodzę się z autorką posta. Wiele "blogerek" kradnie czyjąś własność intelektualną; tym co to robią świadomie, życzę powodzenia, jednak wiele z nich, nie zdaje sobie sprawy z tego, że to niewinne kopiowanie to już kradzież.

Odkąd Maff weszła na "salony", nastąpił wysyp blogów (tak, tak mój też powstał niedawno, a raczej dawno bo w 2011 - jak wskazuje data założenia tutaj konta, ale brakło weny, więc blog hula od stycznia 2013). Jeszcze pół biedy, gdyby te nowe blogi pokazywały coś nowego, gdyby faktycznie każda z blogerek miała swój oryginalny pomysł na siebie, ale tak nie jest. Na co drugim blogu można zobaczyć, getry Romwe, naszyjnik złoty z lwem i inne części garderoby charakterystyczne dla Maff. Owszem sama jestem jej fanką, ale ja staram się nią inspirować (widzę, że ubrała New Ere, więc też ubiorę, skoro mi się podoba, ale w innym zestawieniu, inaczej niż ona). To jest ta różnica. Z drugiej strony społeczeństwo polskie, nie lubi ludzi kreatywnych, wystarczy prześledzić historię naszej kultury. Wolą stare sprawdzone sposoby na ubieranie się, jeden oklepany styl późnych lat 90-tych. To mogę potwierdzić na własnym przykładzie, gdzie moja stylizacja [klik], którą zgłosiłam do konkursu Modowa Bitwa Miast, spotkała się z bardzo nieprzyjemnymi komentarzami. Czemu? Bo jest inna.
Człowiek- istota z natury wiecznie niezadowolona. Naśladujesz - źle, kopiujesz - źle, inspirujesz się - źle, tworzysz coś swojego - źle! Żeby nie ześwirować, najlepiej się tym nie przejmować. Skoro ja coś ubieram tzn, że czuję się w tym dobrze, skoro czuję się dobrze, to nie interesuje mnie co inni mówią, bo mi to pasuje!
Chyba tyle w tym temacie.

Koszulka w dzisiejszej stylizacji, pochodzi z najnowszej kolekcji New Looka i należy do edycji limitowanej. Mnie urzekła swoim rockowym lookiem. Świetnie współgra z trampkami Converse, żeby jednak stylizacja nie była, aż tak grunge'owa, postanowiłam założyć beżowe cygaretki, które nadały miejskiego szyku. Do tego kilka dodatków jak (moja obecnie, ulubiona) torebka i bransoletka Lilou.


























T-shirt - New Look
spodnie - House
trampki - Converse
torebka - H&M
 
 
phot. Pawik